Humor

Była dobra, piękna, święta – do dziś płacę alimenta

.

Powiedział mąż rzucając chudą żonę: kości zostały rzucone …

Biały Dom. Dzwoni telefon w gabinecie prezydenta Busha.
– Mówi premier Izreala Ariel Szaron, Panie Prezydencie, jest mi strasznie przykro – tyle ludzi, takie wspaniałe budynki… Chce zapewnić, że nie mieliśmy z tym nic wspólnego i pomożemy znaleźć winnych.
– Ale… o czym Pan mówi?!?
– A która tam u Was godzina?
– 8 AM
– Uups… zadzwonię za pół godziny…

Podziel się na:
  • Drukuj
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks