Starą dłubanką po Dunajcu

Kazimierz Bąk przed swoim czółnem

Dwunastego lipca 2012 wybrałem się z Robertem na Dunajec od Czchowa do ujścia do Wisły. Nie znając tych stron dopytywaliśmy w Czchowie o dobre miejsce do zwodowania mojej 100 letniej i 100 kg staruszki.  Jest super miejsce na terenie miejscowego kompleksu sportowego z idealnym dojazdem do wody, możliwością biwakowania itd. No i rozpoczęliśmy ja na swojej dłubance czyli fachowo mówiąc czółnie jednopiennym (jednoosobowym), a Robert na dwuosobowym dmuchanym kajaku. Zaraz po starcie zanim jeszcze dopasowałem dolną część pleców do ławeczki spora atrakcja i chrzest bojowy obu załóg i sprzętu czyli kamieniste bystrze na którym przydzwoniłem  dość konkretnie w jakiś głaz i mało brakło do katapulty. Tak na dzień dobry przywitał nas Dunajec mając niski stan wody a co za tym idzie półodkryte i kamieniste przełomy i bystrza na których naprawdę trzeba mieć się na baczności. Na szczęście dają one znać o sobie znacznie wcześniej głośnym szumem kotłującej się  na kamieniach i głazach wody. Początkujący kajakarze płynący przy tak niskiej wodzie muszą uważać na swoje bezpieczeństwo wybierając przejścia między głazami i ustawiać się idealnie dziobem kajaka zgodnie z kierunkiem nurtu Przy ładnej pogodzie przepiękne dalekie widoki gór i wzniesień zupełnie inaczej widziane z poziomu wody niż z okna samochodu. Przed Tarnowem mamy zupełnie nieoznakowaną niebezpieczną przeszkodę jaką jest dwumetrowy próg na całą szerokość rzeki niemożliwy do przepłynięcia. Huk spadającej wody ostrzega nas z daleka – należy trzymać się prawego brzegu i przed wodospadem niezłe warunki do przenoski. Podobną sytuację spotkamy jakiś czas po minięciu drogowego mostu z tą różnicą, że tu próg jest bardziej łagodny ale spływać go nie radzę. To przeszkoda dla wyczynowców ew dla bardziej bezpiecznego sprzętu niż zwyczajny kajak. Im bliżej Wisły tym nurt zwalnia i trzeba przyłożyć się mocniej do wioseł. Po drodze miniemy jeszcze dwa promy a wcześniej piękny most w lini autostrady A-4. Gdy wysoko na horyzoncie na wprost ukażą się drzewa i wieża kościoła będzie to już Opatowiec po drugiej stronie Wisły.Będąc już całkiem blisko zobaczymy tam sylwetkę pomnika dziadka Piłsudskiego który przed laty szedł tędy prać bolszewika. Kursuje tu prom przez Wisłę łączący dawną Galicję z rosyjskim zaborem. Dużo tu miejsca na złożenie kajaków zaparkowanie samochodu czy zwodowanie czegoś większego a w rynku tego miasteczka nieźle zaopatrzony sklep spożywczy. Ahoj!


© Copyright Stary Retman, All rights Reserved. Written For: PANTA RHEI
Podziel się na:
  • Drukuj
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks